Płaszcz, sweter, czyli tak zwany otulacz.

Jesień coraz bliżej. W sumie są już takie poranki, które wcale nie przypominają lata. Jest już coraz ciemniej, liście zmieniają kolor, a deszcz częściej pada. Wraz ze zmianą pogody, zaczęłam szukać płaszcza dla siebie. Okazało się, że rosnący brzuch nie pozwala mi się dopiąć w żaden z mojej szafy.  Dlatego, będąc w Krakowie, wstąpiłam na … Czytaj dalej Płaszcz, sweter, czyli tak zwany otulacz.

Reklamy

Łososiowy płaszczyk.

Od jakiegoś czasu planowałam uszyć płaszczyk. Dla siebie - przede wszystkim, ale i dla dziewczynek. Dla początkującej krawcowej, płaszcz to nie lada wyzwanie. Najpierw uszyłam płaszcz - szlafrok (jak to mawia mów mąż) taki nie wykończony, zawiązywany na pasek...no cóż wstyd się w nim pokazać, nie da się ukryć... Spróbowałam swoich sił w uszyciu płaszczyku … Czytaj dalej Łososiowy płaszczyk.